Tytuł przekorny nie bez powodu…

Jak coś darmowego może się nie opłacać? Niestety może i to bardzo, ale o tym za chwilę. Hasła typu “Twoja strona internetowa za darmo! W 15 minut” to dość częsty widok, a autorami takich sloganów reklamowych są zazwyczaj albo bardzo niedoświadczeni “projektanci”, którym zależy na zbudowaniu własnego portfolio albo firmy oferujące gotowe narzędzia do tworzenia stron internetowych za pomocą mało zaawansowanych edytorów działających na zasadzie “WYSISUG” (What You See Is What You Get) czyli graficznego interface’u gdzie własną stronę możemy zbudować sami układając ją na ekranie monitora niczym klocki w Tetrisie.

Oba te rozwiązania nawet jeśli tak brzmi ich slogan reklamowy nie są darmowe. Dlaczego darmowa strona internetowa nie jest darmowa? Rozwińmy ten temat…

Darmowa strona internetowa od studenta

W tym przypadku faktycznie zdarzają się osoby, które bez żadnego wynagrodzenia podejmą się stworzenia dla nas internetowej wizytówki, bo na bardziej skomplikowane serwisy nie ma co liczyć, jednak czy warto w ogóle tracić czas na korespondencję, telefony i ustalenia, bez których nie da się wykonać darmowej strony internetowej? Odpowiem krótko: Nie warto.

W efekcie wymiany 100 e-maili i 200 telefonów otrzymujemy bardzo prosty projekt, który z daleka bije kiepską jakością, a bardzo często nie jest wolny również od wad, tak najczęściej wygląda nasza darmowa strona internetowa. Nie działający formularz kontaktowy, brak trzymania się jakichkolwiek standardów czystego i przyjaznego kodu dla przeglądarek, nie działające odnośniki do niektórych podstron itp. to tylko niektóre elementy jakie napotkałem na darmowych stronach internetowych. Osoba wykonująca taki projekt niczym nie ryzykuje, nie otrzymuje żadnego wynagrodzenia, nie ma również najczęściej podpisanej żadnej umowy więc o dotrzymaniu jakichkolwiek terminów także możemy zapomnieć. Weźmy jednak pod uwagę inną kwestię jeżeli to nas jeszcze nie przekonało.

Darmowa strona www nie może składać się z samego tekstu prawda? Do projektu potrzebne będą przeróżne zdjęcia, ikony czy fonty bez których nie da się stworzyć choć przeciętnej witryny, ale przecież oczywiście nasz grafik nie zakupi profesjonalnych elementów potrzebnych do budowy strony tylko posłuży się jakimi? Oczywiście darmowymi. Przecież nikt nawet nie zauważy różnicy, a po co płacić skoro można mieć darmowe zdjęcia, darmowe ikony, czy darmowe fonty? Poniżej szybkie porównanie zdjęcia darmowego z tym płatnym. Które jest darmowe widać na pierwszy rzut oka.

Stocki (profesjonalne zdjęcia z licencją komercyjną) nie są tanie, a te najwyższej jakości potrafią kosztować nawet kilkaset złotych za jedno. To jednak dzięki takim elementom przygotowanym specjalnie do użytku na stronach internetowych finalny efekt projektowania niejednokrotnie sprawia wrażenie profesjonalnej i solidnej strony internetowej, która świadczy głównie przecież o jej właścicielu. To jak reklamujemy się w internecie ma realny wpływ na ilość naszych klientów i tyczy się to każdej z branż.

Wracając jednak do naszych darmowych zdjęć i innych plików, które wykorzystujemy przy projektowaniu, spotkałem się nawet z ewidentnymi kradzieżami zdjęć czy ikon widocznymi dla sprawnego oka po kilku sekundach. Skoro strona internetowa ma być darmowa, a darmowe zdjęcia nie wyglądają za dobrze lub ciężko znaleźć odpowiednie, należy to jakoś obejść. Niektórzy ewidentnie za nic mają prawa autorskie i próbują ukraść profesjonalne zdjęcia z banków płatnych zdjęć. Widać to po znaku wodnym, którym niezakupione wcześniej zdjęcia są obdarzone. Jeżeli właściciel takiego stocka, ikony czy fontu zorientuje się, że zostało ono skradzione ma pełne prawo do egzekwowania swoich praw autorskich, co w efekcie kończy się karami pieniężnymi dla złodzieja. W pierwszej kolejności jednak kontakt jego kancelarii prawnej będzie szukał właściciela strony i to my będziemy musieli udowodnić, że naszą darmową stronę internetową tworzył ktoś inny, ale jak skoro nie mamy nawet umowy na taki projekt? Całe koszty zatem spadają na nas, a szansa wygrania takiej sprawy jest mniejsza niż zero. W efekcie będziemy musieli i tak znaleźć kogoś kto podejmie się profesjonalnego tworzenia stron w internecie i na pewno nie zrobi tego za darmo. To nie wszystkie “przyjemności” jakie mogą nas spotkać próbując oszczędzać na własnym wizerunku w sieci i zlecając tworzenie stron internetowych osobom bez doświadczenia, ale to głównie dlatego nasza darmowa strona może się w ogóle nie opłacać.

Genialny edytor stron internetowych

Opuszczamy już naszych biednych studentów, którzy chętnie nauczyli by się czegoś nowego tworząc nam darmową stronę www i przechodzimy do czegoś bardziej profesjonalnego, a mianowicie poważnych edytorów stron internetowych, gdzie już w 15 minut możemy sami stworzyć własną stronę i cieszyć się naszym nowym dzieckiem w internecie.

Tak jak w pierwszym przypadku nie jest tak słodko jak się nam wydaje, ale do rzeczy. W sieci napotkałem kilka serwisów, które tak na prawdę nawet nie umożliwiają stworzenia czegokolwiek. Działają na zasadzie “Podaj nam swój e-mail, aby utworzyć konto, a za chwilę będziesz mógł stworzyć swoją własną darmową stronę internetową”, niestety po podaniu e-maila konto nie jest zakładane i żadnego dostępu do tego narzędzia nie otrzymujemy, w nagrodę jesteśmy zapisani do kolejnej listy mailingowej. Czyli od teraz otrzymamy mnóstwo spamu, na temat płatnych serwisów do tworzenia stron oraz innych pokrewnych tematem reklam.

Tak jak pisałem wcześniej jest kilka takich serwisów, jednak nie wszystkie działają na takiej zasadzie. Szukając w wyszukiwarce darmowej strony internetowej, na pierwszej stronie faktycznie znajdziemy firmy oferujące taką usługę i faktycznie po rejestracji otrzymujemy dostęp do edytora, gdzie jednak jest haczyk? Szybko można zorientować się jak wyglądać będzie nasza strona. Do wyboru jest ok 10 szablonów, które wyglądem przypominają czasy “epoki kamienia łupanego”, są po prostu brzydkie i niczym innym nie zachęcają. Takie witryny tworzono w czasach kiedy powstał internet, a nie teraz gdy webdesign jest tak rozwinięty i ludzie przyzwyczajeni się do profesjonalnego wyglądu stron internetowych. Nawet po wielu próbach edycji takiego szablonu nie osiągniemy efektu zbliżonego do naszych wyobrażeń. Co więcej? Na starcie otrzymujemy coś w rodzaju domeny .pl, ale zaraz po krótkich i pożądanych w Polsce literach pl na końcu adresu mamy inną końcówkę czyli właściwą domenę właściciela serwisu. W praktyce nasza strona znajdować się będzie pod adresem np. “http://www.fatcolors.pl.xx”, to jednak nie wszytko. Tak jak w pierwszym przypadku kod źródłowy (HTML/CSS) jest na bardzo niskim poziomie i pozycjonowanie naszej witryny będzie nie lada wyczynem, dla każdego amatora.

Wystarczy, żeby uświadomić sobie, iż taki edytor to nic dobrego? Nie? Najlepsze jeszcze przed nami. Otóż podobno na świecie nie ma nic za darmo, więc i tu to powiedzenie powinno się sprawdzić. Kiedy przebrniemy już przez cały proces edycji, wpiszemy wszystkie nasze dane kontaktowe, adresy, NIP, REGON, telefony, e-maile, a także uzupełnimy stronę treścią okaże się, że po przejściu na zarejestrowany przez nas wcześniej adres zobaczymy owszem naszą darmową stronę www, ale ubraną w mnóstwo wielkich i nachalnych reklam, których tematyka sięga od materiałów budowlanych po nowoczesny zestaw platynowych garnków mimo, iż założyliśmy stronę zakładu krawieckiego.

Oczywiście dla bardziej wymagających właściciel przygotował płatne pakiety “Premium”, które usuną nam te wszystkie reklamy, ale czy to ma jakiś sens? Opłata nie jest mała i zazwyczaj pobierana co jakiś okres np. co rok (nie jest to opłata jednorazowa). W efekcie nasza darmowa witryna kosztuje nas co rok kilkaset złotych, ma bardzo dziwny adres, a wyglądem przypomina lata 70′.